dycha

Dycha nie rozmienia się na drobne

Paweł „dycha” Dycha nie rozmienia się na drobne. Od fundamentu w ENCE, do stania się podstawowym zawodnikiem Apogee.

Od momentu opuszczenia polskiego podwórka – by wypłynąć na szersze wody, dycha na scenie międzynarodowej radził sobie po prostu znakomicie. Początkowo w Sprout, by po roku wywalczyć sobie transfer do fińskiej ekipy ENCE.

Skupmy się na jednym!

Oczywiście zarówno w trakcie 2021, jak i na sam start 22 sezonu rozgrywek (no i oczywiście następnych lat) była masa transferów, zmian ogólnie kolegów w drużynie czy przebudowywania całego składu. Nie będziemy jednak skupiać się na żadnych roszadach. Wystarczy iż wiemy, że przy wszystkich tych zmianach, ENCE niezmienne towarzyszył ciągle dycha.

On był filarem, który nie dość, że później przedłużył kontrakt z organizacją, to budował tę markę na scenie tier 1 od początku – od międzynarodowych składów, aż po polski roster. Dlatego skupimy się tu na ogólnych sukcesach zespołu, jak i również na indywidualnej formie Pawła w kolejnych latach. W takim razie do (powolnego) sedna… a raczej historii Pawła.

Operacja rozpierdolcie to rozpoczęta

W ten sposób na start rozgrywek w 2021 rozpoczął się proces powrotu tej organizacji ponownie na scenę tier 1, tuż po ledwo już zipiącym fińskim składzie z 2020 roku. Oczywiście w tym wszystkim miał uczestniczyć nasz Polak rodak (Mieszko I).

Nie był to najbardziej przełomowy rok dla samej organizacji jak i zawodników, ale na kilku turniejach najwyższej rangi zdołali się pojawić – w tym na Majorze w Sztokholmie. Tam odpadli w fazie legend, po awansowaniu z fazy challengers, zajmując 13-16. miejsce. Nie był to zatem imponujący wynik.

Można zatem powiedzieć, że ogólnie rok 2021 dla ENCE był… Przystępny? Sam dycha jako zawodnik indywidualnie radził sobie naprawdę dobrze. Wykręcił rating na poziomie 1,10, stąd było pewne iż jego miejsce w składzie jest po prostu zabezpieczone.

Przekwitanie coraz bliżej

Po kolejnej przeprowadzonej zmianie w składzie, ENCE rozpoczęło zmagania w 2022 roku na polskiej ziemi, czyli na IEM Katowice 2022. Tam zdołali wyjść z fazy Play-in, lecz w Group Stage przegrali dwa mecze z rzędu i pożegnali się z turniejem zajmując 13-16. miejsce.

Mame nie teraz – ruszyła maszyna!

Później dwa mniejsze turnieje czy kwalifikacje do Blasta i mamy to – dotarliśmy do momentu przebudzenia ENCE, które grało turniej za turniejem i na scenie tier 1 zajmowało nawet przyzwoite miejsca. 2. miejsce na ESL Pro League Season 15 i IEM Dallas 2022 czy 3-4. miejsce na Majorze w Antwerpii, tylko napawało optymizmem.

Warto dodać również uczestnictwo na drugim Majorze w tym roku. Widać było, że zmierza to w końcu na właściwe strony. Udział Dychy w tych wydarzeniach? Rating 1,09, więc można powiedzieć, że dosłownie leciutko gorzej, ale najwidoczniej to nie miało żadnego znaczenia, skoro zawodnicy w końcu zaczęli funkcjonować jako zespół. Skutkowało to zresztą już w marcu przedłużeniem kontraktu z Polakiem.

Złoty rok Finów z ponownym falstartem

Przechodzimy do 2023 roku, czyli najlepszego okresu zarówno dla Pawła, jak i dla organizacji. Rozpoczęli go ponownie Katowicami i jak w przypadku poprzednich – nie popisali się, a nawet zagrali jeszcze gorzej, zajmując 17-20. miejsce, nie wchodząc nawet do Group Stage, nie mówiąc już o play-offach.

Zagrali na ostatnim Majorze CS:GO w Paryżu, gdzie spisali się też w miarę przeciętnie, ale pomijając te dwie wpadki? No cóż, opiszmy po prostu ich miejsca:

  • 3-4. miejsce na: ESL Pro League Season 17 & 18, BLAST Premier: Fall European Showdown 2023, CS Asia Championships 2023 i Elisa Masters Espoo 2023
  • 2. Miejsce na: ESL Challenger Katowice 2023, IEM Cologne 2023 i Gamers8 2023
  • 1. miejsce i 1 trofeum dla Dyszki za wygranie IEM Dallas 2023

Łącznie organizacja za ten rok zgarnęła 717 000 $, także chyba każdy był po prostu zadowolony.

Sam Paweł wykręcił rating na poziomie 1,06 i słychać było, że ma zadyszkę formy. Nie zmieniło to jednak nic, bowiem organizacja dalej najwidoczniej ceniła sobie Polaka w składzie i nie posadziła go na żadną ławkę.

Dla odmiany obiecujący początek

Z powodu transferów i próby ratowania się poprzez przejęcie core innego składu (z powodu gwarantowanego slota na RMR do Majora), organizacja zdecydowała się postawić na prawie pełny, polski skład. Pomijając nieudany start w otwartych kwalifikacjach do IEM Chendgu, ENCE pod polską flagą, rozpoczęło zmagania – standardowo – w Spodku na ojczystej ziemi, podczas IEM Katowice 2024.

To, że nikt im nie dawał większej szansy niż max wyjście z fazy play-in, to wiemy. Nie rozpiszemy się tu jednak więcej na ten temat. Zrobiliśmy to już w jednym z artykułów podsumowujących polskie ENCE i odejście ostatniego zawodnika. W skrócie, zrobili furorę i mimo wyrównanego meczu, odpadli w ćwierćfinale. Pierwszy raz od dawna polska ekipa ( + Duńczyk) zagrała przed publicznością w polskim Spodku.

Check engine i smutny koniec

Później jeszcze był mini sukces w postaci awansu na Majora, który jednak nie był czymś spektakularnym, zważając na to, że ledwo awansowali z bilansem 3-2. No i się zaczęło. Każdy możliwy turniej, który grali od momentu Majora – był po prostu katastrofą. Nie wychodziło dosłownie nic, a oklep zgarniali na każdym kroku od każdej drużyny.

Najgorsze w tym wszystkim było to, że dla Pawła, nawet jak drużyna miała gorszy okres czy turniej – nie miało to wcześniej znaczenia, bo to on zawsze był tym, który starał się wycisnąć ostatnie krople potu i poprowadzić mecz do wygranej. Tym razem było jednak inaczej. Najsłabszym ogniwem okazał się właśnie dycha, który do 21 maja wykręcił rating 0,96.

Jedno zatem było pewne i tak się stało. Mimo zamiany ról, wciąż nic nie działało. Stąd Paweł dycha pożegnał się z organizacją ENCE po 3 latach i 4 miesiącach gry. Usiadł na ławkę. Sam wypowiedział się, że nie był już szczęśliwy w tej drużynie i nie chciał w niej dłużej być.

Nowy pracodawca Sasha

Po około półtora miesiąca grzania ławy, znalazł się chętny na zakontraktowanie Dychy. W sumie nic dziwnego. Mimo kiczowatego roku, wciąż miał niezłe CV. Skusiła się na niego – wraz z drugim kolegą z ławki, czyli hadesem – ukraińska organizacja Monte.

Resztę bieżącego roku zagrał praktycznie z samymi Polakami. Efekt? No kuźwa żaden xD. Nie dość, że niszowe turnieje, to i niszowe wyniki. Największy sukces? 3-4. miejsce w ESL Challenger Katowice 2024 i zgarnięcie tam 10 000 $. No proszę Was, zresztą to był ich jedyny lan po wygraniu polskich kwalifikacji dodatkowo xD. Warto dodać jednak, że sam dycha na niższym poziomie fajnie odbudowywał swoją formę i uzyskał rating 1,11.

Urlop bądź L4 – nadchodzimy!

Po fatalnych wynikach w polskim zespole, Monte zdecydowało się przejść ponownie na międzynarodowy skład. Tam już jednak dycha ponownie wrócił do słabej formy, co odbiło się grą tylko do połowy lutego i ratingiem na poziomie 1,00. Zagrał wszystkie potrzebne mecze związane z punktami do rankingu VRS i postanowił posadzić się na ławce.

Decyzja ta była spowodowana chęcią krótkiej przerwy od rywalizacji, aż do zakończenia Majora w Austin. W ten sposób po 7 miesiącach gry, Paweł miał 5 miesięcy, żeby odpocząć od rywalizacji i ciągłej gry w Countera.

I choć dla wielu to szok i ból…

10 lipiec 2025 roku to data, która zszokowała dość dużą część polskich kibiców, szczególnie tych, którzy znali Dyche i jego potencjał jako zawodnika. Tak jak Paweł obiecał w lutym, tak też zrobił. Wrócił do rywalizacji i znalazł sobie nawet pracodawcę (no w sumie kurwa logiczne). Szok jednak ludzie przeżyli, jak dowiedzieli sięm iż dołączą on do portugalskiej organizacji z polskim składem o nazwie Betclic Apogee Esports.

Wskoczył on w miejsce hfaha, który nie radził sobie bądź co bądź najlepiej, wykręcając rating na poziomie 0,98 na pozycji Rifla. Community CS-a w większości wyśmiała ruch Pawła i odznaczyła go medalem niskich ambicji. Padały też słowa, że podpisał na siebie wyrok ugrzęźnięcia na polskim podwórku. Ci sami ludzie gadali jeszcze, że po raz kolejny te same osoby są brane do organizacji, która to nie daje wykazać się nowym graczom. W skrócie: kolesiostwo polskiego podwórka.

Z drugiej strony, dla samej organizacji Apogee ten ruch to bardzo mocne wzmocnienie. Nie oszukujmy się, dostać takiego zawodnika, który przez lata nabrał doświadczenia w turniejach rangi tier 1 i grał na kilku majorach? No marzenie po prostu.

Teraz pytanie czy to wypali. A chuj wie Panie! Co ja jasnowidz? Wzmocnienie jest? Jest. Powinny być lepsze wyniki? Możliwe. Czy to wypali? Panie kur*a, to jest polski skład, tutaj ch*j wie co wypali xD. A tak na serio. Pierwszym sprawdzianem dyszki w tym nowym składzie, był lan w Canadzie – Fragadelphia 19. Ale o samym turnieju dowiecie się więcej z kolejnych naszych wpisów!


Jeśli masz do nas jakieś pytania, to wyślij je nam poprzez formularz kontaktowy – postaramy się odpowiedzieć na nie tak szybko, jak tylko się da.

Możesz nas także wesprzeć, kupując nam kawę w serwisie buycoffee.to.