Pogadajmy szczerze o tych wszystkich, polskich community CS2 oraz o polskich graczach, którzy w ostatnich latach je zasilają.
No siema! Już pewnie domyślacie się kto piszę ten artykuł, więc pozdrawiam wszystkich hejterów! Ale dobra, zakończmy zbędne pierdolenie i zacznijmy tę nierówną walkę.
Community? Komu to potrzebne? A dlaczego? Przyda się, konieczne jest wszystkiego spróbować
Jesteśmy w sytuacji, gdzie każdy chce i każdy tworzy kolejne community (oczywiście mówimy o tych CS-owych, resztę mam w dupie). I okej. Od umownego upadku, pierwszego undergroundu, już sporo czasu minęło. Nie oszukujmy się, ale jednak ten pierwszy oddawał pełen charakter samej idei tworzenia społeczności skupiającej graczy, którzy dopiero wchodzą w sferę drużynowej gry w Counter-Strike. No cóż, jebło ostro. Pewien snickers zabrał koronkę, następnie nie chciał oddać innej osobie, bla bla bla, każdy zna historię, każdy wszystko wie, co ja się jeszcze wysilam. Później przez moment słynną pałeczkę undergroundu, powiedzmy że przejęło community Clutch Masters. Ktoś jeszcze pamięta? Dla nowych, Clutch Masters nie potrwało za długo, a właścicieli Clutch Masters było trzech… A jak liczyć tygodniową kadencje pełniącego obowiązki właściciela to i nawet czterech. Ale okej i to jebł… No nie jebło, a zostało przemienione w NOWY, WIELKI, WSPANIAŁY… Underground | Community CS2 Polska. Dla nowych, mówimy o tym dzisiejszym zielonym undergroundzie który publikuje TikToki z AI.
@undergroundcommunitycs2 Link do discorda : https://discord.gg/vVzHBST8 #cs #csgo #dc #dlaciebie #fyp
Red against Green
Wow mamy już dwa, może do trzech razy sztuka? Kolorów jeszcze jest sporo. Zacznijmy od pewnego faktu, którego reasumpcji podejmę się na samym końcu tej części, tegoż zacnego artykułu. Czym jest, a czym powinien być underground? Dlaczego underground nie jest już undergroundem? Dobra, a więc czerwony. Tak? Czerwony underground został stworzony w opozycji do tworu powstałego w wyniku przemiany CM na nowe UG (w dzisiejszej terminologii NEO-UG). Czy było to potrzebne? Moja skromną dziennikarską opinią.. Да. Nie oszukujmy się, najlepiej na tym wychodzą zwykli gracze. Użytkownicy oraz społeczność Counter-Strike’a – oczywiście tego boberowego. UG oraz hehe NEO-UG rywalizują aby przyciągnąć do siebie jak najwięcej nowych użytkowników oraz zachęcić tych stałych, żeby bardziej udzielali się po ich stronie. Oczywiście, pozostawiam to wam do oceny, komu wychodzi to lepiej.

Dziwna wojna czy zimna wojna?
Jak już oczywiście wiecie kto piszę ten wywód, wiecie też dobrze, że byłem związany z zielonym UG. Wiem dość sporo, lecz i tak pozwolę naturze działać jak tylko chce. Ale… Dziwi mnie jeden fakt. Czy UG to tak poważny biznes aby kręcić na siebie filmiki oraz knuć, jak wbić nóż w plecy przeciwnika? Tak, to jest uderzenie w jedno z tych UG, przyznaję się. Jedno UG wychodzi z twarzą, a drugie wychodzi… Po prostu wychodzi. Ludzie, to nie polityka, a niestety, chyba przez dzisiejszą sytuacje w Republice Polskiej… Wszystko należy z nią łączyć. xD Antidotum dla tego całego przedsięwzięcia, byłoby zająć się sobą, a nie przeciwnikiem. Przejdziemy teraz do pewnej konfrontacji.
UG Czerwone vs UG zielone vs UG dla daltonistów
Dla uzasadnienia artykułu postanowiłem przeprowadzić wywiad z czterema osobami. Zacznijmy od zielonego frontu.
Skąd pomysł reaktywacji Undergroundu?
Kalinho: Pomysł na kontynuację zamysłu community Undergroundu (jako serwera na Discordzie w którym od samego początku brałem udział) wziął się z tego, że jestem w tej społeczności od bardzo długiego czasu oraz byłem jednym z założycieli serwera, od którego to wszystko się zaczęło. Dlatego, po propozycji, którą otrzymałem od Husarza – którą oczywiście przyjąłem – od razu przystąpiliśmy do działania wraz z całą administracją.
Prawie od samego początku mojego przejęcia serwera, który z Undergroundem był kojarzony (ponieważ wywiódł się z pierwotnego serwera z powodu nieścisłości z koronką którą miał baton), starałem się wrócić do tego, co powinno być od początku, czyli do zmiany nazwy oraz wyglądu graficznego, a także kolorystyki – na taką, jaka była przy pierwotnym serwerze Discord.
Podsumowując, nie jest to według mnie reaktywacja, a bardziej kontynuacja projektu, w którym od samego początku brałem udział i przyczyniałem się do jego rozwoju.
Jakie są cele zielonego undergroundu?
Kalinho: Celami Naszego Undergroundu są cały czas te same wartości. Od około dwóch lat staramy się łączyć graczy oraz pomagać im zabłysnąć w świecie CS2 – poprzez łatwiejszy dostęp do znalezienia drużyny, zawodnika do składu czy turnieju, w którym mogliby pokazać swoje oblicze oraz umiejętności. Dzięki temu mogą piąć się coraz wyżej – najpierw w polskiej, a potem, mamy nadzieję, również w światowej scenie CS2.
Co myślisz na temat działania czerwonego undergroundu?
Kalinho: Według mnie sam zamysł konkurencji nigdy nie jest zły, do momentu, w którym owa konkurencja pozostaje zdrowa. Niestety, jak obecnie możemy zobaczyć, ich projekt zaszedł trochę za daleko i z przedsięwzięcia, które miało łączyć (przynajmniej takie były pierwotne założenia, z tego co mi wiadomo), stał się maszyną nienawiści, która nie uderza tylko w serwer, ale także w osoby, które są z naszym serwerem kojarzone.
Osobiście staram się zachować neutralność i nie odpowiadamy nawet na zaczepki z ich strony, jednak w obecnej chwili może to być trudne, gdy kierowane są w moją stronę nieprzyjemne słowa. Uderzają one nie w serwer, lecz we mnie personalnie.
Taka mała rada, może notka ode mnie dla kolegów: dobrze byłoby czasami przypomnieć sobie, co powinniśmy robić (łączyć społeczność oraz pomagać ludziom radzić sobie w początkowym stadium ich kariery), a nie myśleć tylko o cyferkach i aferach.
Zapytajmy teraz radziecką (dobra, zostawię to dla siebie) czerwoną stronę.
Skąd pomysł stworzenia kolejnego undergroundu?
Ta1nz: Otóż trzeba powiedzieć to z całą stanowczością: my wracamy do ustawień fabrycznych. Poprzednia ekipa, która uzurpowała sobie prawo do nazywania się Undergroundem, w rzeczywistości wyrządziła ogromne szkody. Jej pycha, jej niesłychane lenistwo spowodowały, że reputacja całego projektu została poważnie nadszarpnięta. I to właśnie zmusiło nas do działania. My bronimy wspólnoty, my odbudowujemy to, co zostało zniszczone przez ludzi, którzy myśleli wyłącznie o sobie.
Jakie są cele czerwonego undergroundu?
Ta1nz: Czerwony Underground to jest wymysł, nazwa potoczna, która ma wprowadzać zamęt. My jesteśmy jedynym prawdziwym Undergroundem, bo to nam ojcowie-założyciele przekazali mandat do dalszego działania. A ci, którzy próbują tworzyć jakieś alternatywy, w rzeczywistości służą chaosowi i podziałom. Cele, które sobie postawiliśmy, są jasne – i wiele z nich już zrealizowaliśmy: nowy turniej CS2, przywrócenie wolności słowa na serwerze, nawiązanie wartościowych współprac, odbudowa wizerunku Podziemia. To są działania, które pokazują, że my nie gadamy – my działamy. My przywracamy siłę i jedność, a oni, ci drudzy, próbują to rozbijać.
Co myślicie na temat działania zielonego undergroundu?
Ta1nz: Powiem wprost: początkowo sądziliśmy, że chłopaki ze starej administracji zrozumieją swoje błędy, że będzie jakaś refleksja z ich strony. Ale prawda okazała się inna. To, co oni robią – czyli przykładowo jakieś grafiki oraz filmy tworzone przy pomocy sztucznej inteligencji, na dodatek kopiowanie naszych pomysłów choćby do nowości które wprowadzamy czy nawet do samego sposobu prowadzenia SM ale też i próby podszywania się pod nas tworząc konta na platformach typu Gamepre o takiej samej nazwie jak nasza, nazywanie siebie prawdziwym Undergroundem co jest po prostu niesamowitym nadużyciem. Oni nie tworzą niczego własnego, oni tylko naśladują.
Ich lider to jest najsłabsze ogniwo. Człowiek kompletnie pogubiony. Jak inaczej nazwać osobę, która organizuje spotkanie na Discordzie, w którym społeczność oczekuje informacji o zmianach, a 70% czasu poświęca na rozmowy o tym, kto ma być zbanowany, kto odbanowany, jakie mają być kary i zakazy? To człowiek który opowiada o sobie jakby to on stworzył ten projekt, a prawda jest taka że po krótkim epizodzie – którego dni można policzyć na palcach jednej ręki, to nie obrał on żadnego udziału w tworzeniu Podziemia i tej społeczności. Fakty są takie że przejął schedę po Husarzu który w odpowiednim momencie sie wycofał kiedy być może zrozumiał że z pewnymi osobami nic się nie uda zrobić. To jest właśnie różnica między nami a nimi. My działamy, my budujemy, przeprowadzany ofensywę a oni grzęzną w drobiazgach, w sporach. To jest droga donikąd.
Kolejnym moim gościem był Szambi, czyli jeden z twórców pierwszego Undergroundu!
Skąd wziął się pomysł stworzenia undergroundu?
Szambi: Głównym pomysłodawcą Undergroundu był Pacul. To on zapoczątkował wizję złączenia wszystkich graczy i tworzenia społeczności dla ludzi. Takim głównym pomysłem który natchnął nas żeby stworzyć Underground były tzw. plotki transferowe, oraz transfery. Od zawsze Pacul był osobą, która lubiła pisać artykuły i chciał się w tym hobby rozwijać. Narodził się pomysł, żeby zrobić polski duży discord coś jak cs2 polska tylko dla ludzi właśnie z Undergroundu, którzy mogą na tym discordzie znaleźć wszystkich grajków, którzy chcieli grać różne competitive turnieje i rzeczy tym podobne.
Jakie były cele undergroundu?
Szambi: Cel Undergroundu był jeden – złączenie wszystkich graczy z lig tamtejszych (Frozen, Crown, Camel, Night League, lethality, jeżeli o jakimś zapomniałem to sorki). Podrzędnymi celami były właśnie te plotki transferowe i transfery, które miały wyglądać tak jak na HLTV w formie artykułów pisanych przez Pacula. Istotna też była promocja turniejów i zdobywanie sponsorów na nagrody dla osób, które wygrają te turnieje.
Co myślisz na temat działania dzisiejszych undergroundów?
Szambi: Co myślę? Myślę, że Underground Lighta jest najbardziej zbliżony do tego, co miałem w głowie jako właściciel UG. To jest właśnie to, czego brakowało na polskiej scenie Undergroundu od pewnego czasu. Jestem dumny z chłopaków że potrafią wykorzystać pomysł, który mają w głowie i rozwijają Underground, a nie stoją w miejscu. Odnośnie drugiego discorda Kalinho, nie mogę powiedzieć już tak dobrego słowa. Zaczynając od tej nazwy, która była zabrana, a kończąc na stylu prowadzenia tego discorda. Brak pomysłów, nieudolne prowadzenie serwera, brak reakcji na to co oczekują ludzie, a co za tym idzie, brak zmian, które trendują. Brak profesjonalizmu ze strony Kalinho, to jeden z powodów, przez który nie mogę powiedzieć, że jestem ucieszony z faktu, iż ktoś pracuje pod taką nazwą jak Underground.
Żeby nadać charakter tej strefie wywiadowej, zapytałem o zdanie osobę, która była na wszystkich UG i nie była stricte związana z zarządem jakiegokolwiek community.
Jak długo jesteś w undergroundzie?
Anasik: Pierwszy undergroundowy turniej grałem dobre kilka lat temu, ale tak ściślej w samym undergroundzie, można powiedzieć, że jestem od niecałych 2 lat.
Według ciebie, czym powinien się kierować underground?
Anasik: Underground według mnie, przede wszystkim powinien zajmować się rozwijaniem możliwości gry i rywalizacji dla podziemnych graczy. Co mam na myśli? Chodzi o tworzenie platformy do promowania podziemnych turniejów, a także pewnego rodzaju patronat nad nimi, aby turnieje stawały się coraz lepsze jakościowo. Tak samo underground powinien tworzyć swoje turnieje w miarę możliwości. CS to rywalizacja i na tym powinien skupiać się moim zdaniem właśnie underground. A jeśli poszło by to właśnie w tym kierunku, to automatycznie tym najlepszym, łatwiej byłoby się gdzieś wybić.
Co myślisz na temat działania zielonego undergroundu oraz czerwonego undergroundu?
Anasik: Osobiście nie chciałbym ich zestawiać obok siebie, bo nie widzę w tym sensu – tym bardziej, że jest to pewnego rodzaju elementem sporu.
Według ciebie, który underground był najlepszy? Opinia na temat każdego z undergroundów. W swojej wypowiedzi weź pod uwagę pierwszy underground oraz dzisiejsze undergroundy czerwony jak i zielony.
Anasik: Nowo powstały, nazwany przez ciebie jako czerwony underground, z którym mam przyjemność również współpracować. Według mnie zmierza w dobrym kierunku. Pozytywem na pewno jest postawienie na wolność słowa, tworzenie platformy do rozgrywania meczy poprzez turnieje czy ligi, a także aktywność social mediów i ich jakość. Jednakże tak jak wspomniałem – nie widzę sensu w porównywaniu obecnych lub tych nieaktywnych podmiotów do siebie. Ja osobiście jestem zadowolony ze współpracy z czerwonym undergroundem i wierzę w ten projekt.
No i co z tego?
A no nic kurwa. Czym powinien być underground? Underground powinien być dla osób, które zaczynają swoją przygodę z drużynowym CS-em oraz dla osób, które nie są na jakimś gigantycznym poziomie. Sama nazwa underground powinna mówić za siebie. Dlaczego underground nie jest już undergroundem? De facto odpowiedziałem już sobie na to pytanie wcześniej. Popatrzmy na jeden przykład: Galaxy Cup (ze szczerymi pozdrowieniami dla Axemisa). To był kiedyś turniej dla – na serio – aspirujących graczy/drużyn, które nie wyróżniały się jakoś za bardzo na polskiej scenie. Z resztą tak jak też większość wtedy istniejących turniejów, które były związane z UG. A co mamy teraz? Galaxy Cup robi lana. Większość organizacji turniejowych bierze drużyny z wyższego tieru, a nikt słabszy nie może się pokazać w tych rozgrywkach. Czy ja teraz podważam sens Undergroundu? Tak. Underground nie jest undergroundem.
Przejdźmy teraz do drugiego chapteru. POLAKIIIIIIIIIIIIIIIIII
Poruszony został już ogół, to teraz do części składowej. Polscy gracze Counter-Strike Global Offensive 2. No cóż, można już to nazwać polską mentalnością? Toksyczność polskich graczy, próba pokazywania swojego JA, oskarżenia, cheatowanie, zganianie na innych. Polski CS2 w pigułce.
Chłopcy radarowcy czyli zlepek polskich… Będę miły :3
POLSKICH KUREW. Inaczej tego nazwać nie można. Polacy… Polacy… Polacy moi… Odważny naród, a prawdy się boi? Nie oszukujmy się. Polskich cheaterów jest dużo. Oczywiście nie piszę już o tych, którzy po prostu, wchodzą na premierka i od razu giniesz na spawnie CT na Mirage, a typ Ciebie zapierdala z longa na Dust II. Mówię o tych polskich cheaterach, którzy wiecie… Chwalą się jak dobrze grać potrafią, gadają że nie cheatują, dają sobie rękę uciąć…
Prosty przykład – może nie undergroundowy. AxEcHo. Gracz takich drużyn jak: Turów Academy, Forsaken czy Sprout Academy. No ale cóż, okazał się takim samym frajerem jak: (hehe) Forsaken (kurwa, w idealnej drużynie był XD), KQLY czy inne podobne szumowiny. I niestety, ale zobaczcie, ile oskarżeń się pojawia. Tak samo jak i na bliższym undergroundowym podwórku. Nawet niektórzy ex-cheaterzy (a może i nie ex) zajmują stanowiska w różnych turniejowych organizacjach czy właśnie w UG.
To co u nas, to u nas
No tak, jeśli Polak wyzywa Polaka… E tam, okej. Jeśli ktoś nas zaatakuję, oczywiście porzucamy wewnętrzne konflikty by złączyć się przeciwko agresorowi. No dobra, mogę powiedzieć że jest to w pełni normalne. Nie no, żartuje. Polska społeczność Counter-Strike jest w dużej mierze oparta na toksyczności. Każdy po sobie jeździ, i każdy na to przyzwala. Dobrym przykładem jest ostatnio poruszony glazeleq. Chłopak nie ma umiaru, to co wypisywał… Tylko pokazuję jak wygląda polski CS2. Jeśli w polskiej sferze nie ma wyzwisk, napierdalania po rodzinie, to po prostu nie jest to polskie community.
Przez pewien czas działałem przy rosyjskich społecznościach Counter-Strike Global Offensive/CS2. Powiem szczerze – tak jak Polacy nie lubią się z Rosjanami, tak wszelkie: community i rosyjskie społeczności oraz grupy CSowe, działały dużo lepiej niż te polskie… Polacy tak bardzo jebią Rosjan za to jacy są, że niestety w tym konkretnym przypadku, bardziej jednak Polska leży na wschodzie niż Rosja.
Dobra, po co o tym pierdolisz?
Odpowiadając samemu sobie – staram się na wszystko patrzeć obiektywnie. Nie boję się krytykować wrażliwych rzeczy, nie boję się też stwierdzać faktów. Chciałbym aby wszystko działało o wiele lepiej. A i nawet tutaj jesteśmy na wojnie polsko-polskiej. Czy ten quasi-artykuł coś zmieni? Nic z tych rzeczy! Jestem świadomy tego. W następnych swoich artykułach będę podejmował kolejne tematy związane z polską sceną CS2. Będę brał także pod lupę polskie drużyny. Jeśli artykuł się ciężko czytało… Wyrazy współczucia. Następne będę próbował napisać lepiej. Pozdrawiam was, wasz rosyjski agent.
Jeśli masz do nas jakieś pytania, to wyślij je nam poprzez formularz kontaktowy – postaramy się odpowiedzieć na nie tak szybko, jak tylko się da.
Możesz nas także wesprzeć, kupując nam kawę w serwisie buycoffee.to.