axide fragownik news

Koniec z publikowaniem postów na Facebooku

Skoro Facebook nie chce naszych treści w swoim serwisie, to wychodzimy mu na przeciw i ogłaszamy koniec publikowania treści na tej platformie.

Temat ciągnął się za nami praktycznie od początku stycznia, ale statystyki za marzec/kwiecień okazały się nie do zaakceptowania. Już od dłuższego czasu borykaliśmy się na Facebooku z ciągłym uwalaniem zasięgów. Nasze posty momentami nie potrafiły zrobić nawet kilku wyświetleń – nie mówiąc już o ich konwersji na kliknięcia w linki.

Strata czasu

I może z tym ostatnim nie mielibyśmy aż tak dużego problemu, gdyby nie fakt, że obecny system planowania postów poprzez zjebane do reszty Meta Business Suite, to najgorszy syf jaki widzieliśmy chyba od początków naszej działalności w social mediach. Dosłownie coś, co kiedyś zajmowało maksymalnie 10 minut, a na X zajmuje całe 5, obecnie przeradza się w walkę z postem, która trwa momentami nawet i 20-30 minut. Patrząc na to, że w tym czasie X generuje nam 4x więcej wyświetleń – bazując na tych samych treściach, nasza decyzja mogła być tylko jedna. Kończymy z aktywnym działaniem na Facebooku do momentu, aż ktoś pójdzie tam po rozum do głowy i przynajmniej uprości sposób planowania postów. Zwyczajnie dla 26 przekierowań w miesiącu, nie chce nam się tego chujstwa więcej odpalać.

Ciekawy przypadek

Co ciekawe, do końca grudnia 2024 roku mieliśmy z wyświetleniami trochę mniej problemów, bo – uwaga – wrzucaliśmy retro content, który albo lepiej trafiał w gusta odbiorców tej strony (boomerzy), albo zwyczajnie rudy pajac poleciał w chuja po bandzie i dosłownie wolał promować odgrzewane kotlety. Sam kącik retro pewnie wróci w sierpniu, bo wtedy zaczynają się wpisy z 2019 roku – ale w jakiej formie? Tego nawet my nie wiemy.

Prostytutka AI

Co prawda moglibyśmy jeszcze podjąć walkę z algorytmami, próbując np. wrzucać treść z wpisów bezpośrednio do postów (ostatnio coś w tej kwestii też się chyba pozmieniało). Wiemy jednak, że wiązałoby się to z karmieniem tego małego potworka zwanego potocznie AI, który dla Mety jest obecnie ważniejszy, niż wszyscy użytkownicy tego portalu razem wzięci. Nie zamierzamy sprzedawać naszych oryginalnych treści za marne 26 przekierowań – bo zwyczajnie nam się to obecnie nie opłaca. Dodatkowo, wprowadzenie tego rodzaju treści na ten fanpage, wiązałoby się znowu z dodatkową robotą, która byłaby opóźniana przez wspomniany wcześniej, przecwelony do szpiku kości Meta Business Shit.

Nie mówimy ostatecznego słowa?

Obecnie zastanawiamy się więc, co zrobić dalej, bo potrzebujemy mieć jeszcze jeden awaryjny kanał w social mediach, do publikowania treści. Może nawet zaczniemy publikować tutaj jakieś nieregularne podsumowania – nie wiemy, nie mamy pojęcia, musimy to wszystko przeanalizować. Wiemy natomiast jedno. Era publikowania treści o charakterze esportowym, zwyczajnie w tym serwisie już się zakończyła i raczej nigdy nie wróci – a przynajmniej nie w tej formie w jakiej funkcjonowała dotychczas.

Pożegnania bywają problematyczne

Także jeśli chcecie być na bieżąco z naszymi wpisami, to polecamy wam dać nam followa na X, bo tam działamy nadal aktywnie i staramy się co jakiś czas urozmaicać publikowane treści. A Facebookowi, Mecie i Suckerbergowi, życzymy przysłowiowego chuja do dupy.

Albo do japy.

Co kto woli.


Jeśli masz do nas jakieś pytania, to wyślij je nam poprzez formularz kontaktowy – postaramy się odpowiedzieć na nie tak szybko, jak tylko się da.

Możesz nas także wesprzeć, kupując nam kawę w serwisie buycoffee.to.