Na początku 2026 roku nastąpił koniec pewnej epoki. Po latach walki o utrzymanie Fragownika w określonej formie, pora na zmiany.
Długo próbowałem ciągnąć ten projekt w obecnej formie, ale doszliśmy do punktu krytycznego i musimy podjąć pewne decyzje. Z końcem 2025 roku oficjalnie zamknęliśmy nasz system partnerstw oraz redakcję (a raczej to, co z niej jeszcze zostało).
Wpływ na to miało kilka istotnych aspektów, które za chwilę opiszę w mniej lub bardziej rozbudowanej formie. Jeśli chodzi o dalsze działanie Fragownika w 2026 roku, to więcej informacji znajdziecie na samym końcu tego wpisu.
Zmiana sposobu działania Axide
Nie będę wam ściemniał. Plan dotyczący zmiany struktury całego Axide, chodził za mną od dawna. Stąd też wziął się pomysł na przepięcie Fragownika pod osobną subdomenę. Moment w którym pojawiła się opcja, na utworzenie strony dla Underground CS2, stał się pewną kontynuacją tego pomysłu, który z pewnych względów, był ciągle odkładany w czasie.
Co więcej, pod koniec 2025 roku, pojawiła się kolejna szansa, na stworzenie jeszcze jednego serwisu. Byłby on pewnym dopełnieniem stron, które są obecnie zarządzane/wydawane przez Axide. Wniosek był prosty – trzeba skupić się na przyszłości, a nie trwać ciągle przy starych projektach.
Sukces Underground CS2
Nie zrozumcie mnie źle. Myślę, że decyzja o wsparciu Czerwonych za pomocą strony www, była jedną z lepszych, jakie zostały podjęte w 2025 roku. Nie oznacza to jednak, że wszystko poszło zgodnie z planem. Okazało się bowiem, że ta1nz i spółka obnażyli wszystkie problemy systemu partnerskiego Fragownika. Czerwoni oferując o wiele mniej, ale w bardziej zróżnicowany i dopasowany sposób, osiągnęli te same rezultaty (a może i nawet lepsze?). Efekt jest taki, że tylko idiota nie zadałby sobie pytania: po co w takim razie dalej to ciągnąć? Odpowiedź jest raczej retoryczna, tym bardziej, że…
Kilka innych powodów
Nie ukrywam, że w poprzednim roku zawiodłem się mocno na kilku osobach. W takich momentach człowiek zaczyna się zastanawiać, jaki jest dalszy sens wspierania pewnych ludzi – bo do tego sprowadza się to co tutaj robimy. W końcu nie zajmujemy się pisaniem do szuflady, tylko publikujemy treści, które trafiają do jakiegoś odbiorcy. Nie jest istotne czy będzie to 1 czytelnik czy może 50. Ważne jest to, że jeśli o kimś wspominamy – w mniej lub bardziej poważny sposób – to zwiększamy jego obecność w sieci. W 90% działamy na jego korzyść, nawet jeśli wypowiadamy się na jego temat negatywnie. Czy chce mi się dalej wspierać żmije, które poniekąd, sam wyhodowałem na łamach Fragownika? Dobre pytanie.
Brak redaktorów
To jest chyba największa bolączka. Na początku stycznia z niewiadomych do końca dla nas powodów z redakcji zawinął się Cisek i do dzisiaj nie daje znaków życia. Od tego momentu sytuacja była coraz gorsza. Momentami nasza aktywność opiewała na 0,5 redaktora, więc niespecjalnie mogliśmy być na bieżąco ze wszystkimi tematami.
Co gorsza cierpią na tym nie tylko treści na stronie. Automatycznie, nie mamy też czasu na tworzenie o wiele bardziej angażujących sociali, które mogłyby wspierać naszych partnerów. Kółko się zamknęło, a my dalej kręciliśmy się na karuzeli jak chomik w kołowrotku.
Apogeum przypadło na ostatni miesiąc w 2025 roku, gdzie do 30 grudnia, udało nam się opublikować… Całe zero nowych wpisów. Dramat to mało powiedziane, ale stały też za nim określone problemy.
Pseudo innowacje na platformach turniejowych CS2
Nie pomogły nowe zmiany wprowadzone na platformie Faceit i ARRMY. Powiedzmy to sobie szczerze – sprowadziły one działanie takich stron jak Fragownik, do epoki kamienia łupanego, gdzie jak nie masz własnego API albo dostępu do czyjegoś, to zostaje ci ręczne przeszukiwanie spotkań – mecz po meczu. Wszystko po to, by znaleźć konkretne dane, które ciebie interesują. I nawet tutaj masz pod górkę, bo albo czegoś nie jesteś w stanie skopiować albo rezultaty są tak nieczytelnie przedstawione, że nawet nie wiadomo jak je skomentować.
Oczywiście, zawsze mogliśmy liczyć na naszych partne… No jednak nie, bo jeśli zgubili gdzieś jeden post z wynikami albo nie pojawiała się informacja o rozegranej mapie, to mieliśmy problem.
I tak, czepiam się czegoś, co w jakiś sposób od zawsze było wpisane w tego rodzaju projekt, ale w 2025 stało się to na tyle uciążliwe, że w grudniu odpuściłem sobie całkowicie składanie zestawień z wynikami poszczególnych drużyn.
Mam szczerą nadzieję, że ARRMY będzie zadowolone z braku dodatkowej reklamy u wujka Google.
Werdykt i działanie
Co to wszystko oznacza dla Fragownika? Na pewno nastąpi kilka istotnych zmian w samej strukturze serwisu. Brak redakcji oznacza też brak czasu i mocy przerobowych, które można by było wykorzystać, na dalsze pisanie wpisów o naszych partnerach. Ten segment został więc zamknięty z końcem 2025 roku.
Nie ukrywam, że jest to ciężka decyzja, bo gdyby nie nasi byli i obecni partnerzy (no dobra, nie wszyscy powinni się do tego grona zaliczać), to ta strona umarłaby dawno temu. Nie zmienia to jednak faktu, że przy obecnej sytuacji na rynku, dotarliśmy do pewnej ściany, której zwyczajnie, nie damy rady skruszyć. Pewna formuła współpracy na linii: drużyna/organizacja – strona z newsami, zwyczajnie się wypaliła i raczej już nie wróci.
Podobnie ma się sytuacja z pozostałymi newsami z polskiej sceny. Od zawsze miały one stanowić swoisty dodatek do reszty treści i w momencie, gdy zabraknie wpisów o naszych partnerach… Staną się one zwyczajnie zbędne.
Zmiana treści
Co w zamian? Odpowiedź jest bardzo prosta. Skupimy się na dostarczaniu wam dłuższych treści, które w założeniu, mają być trochę bardziej ambitne. Jeśli nie możesz konkurować ilością, to skup się na jakości. Plan zakłada publikację przynajmniej jednego tekstu na miesiąc. Czy będzie ich więcej? Być może, natomiast ich powstawanie będzie mocno nieregularne i zależne od wielu dodatkowych czynników.
Myślę, że zaproponowana formuła, przypadnie wam o wiele bardziej do gustu, niż to, co prezentowaliśmy wam ostatnio. Aczkolwiek wiadomo – może być też tak, że serwis ostatecznie spadnie z rowerka i więcej już o nim nie usłyszycie. Na razie jednak jestem optymistycznie nastawiony do tej zmiany, bo co by nie mówić, ostatnie miesiące pokazują, że jest zapotrzebowanie na publicystykę o polskim esporcie. Być może, uda mi się podziałać na tym obszarze. Jeśli nie wyjdzie – to mówi się trudno. W końcu Axide to trochę więcej, niż jeden serwis, od którego wszystko się zaczęło.
Jeśli masz do nas jakieś pytania, to wyślij je nam poprzez formularz kontaktowy – postaramy się odpowiedzieć na nie tak szybko, jak tylko się da.
Możesz nas także wesprzeć, kupując nam kawę w serwisie buycoffee.to.