stan podziemia robi dobrą robotę

Jak Stan Podziemia robi dobrą robotę

Stan Podziemia robi dobrą robotę dla utrzymania konfliktu czerwoni kontra zieloni. Ciekawe czy robi to z premedytacją?

W cyklu Stan Podziemia, możemy znaleźć kilka ciekawych wywiadów, które w moim odczuciu, zostały przygotowane całkiem dobrze (przypominam, że mówimy tu nadal o wywiadach, które muszą się odbyć w określonym przedziale czasowym). Pojawiły się jednak też takie, które znacząco odbiegają od reszty.

Jeśli miałbym wytypować jakiś konkretny, to niewątpliwie wywiad z LeartyArea skradł moje serce. Ostatnio tak dobrze bawiłem się, czytając w 2022 wywiad z Obajtkiem w tygodniku Sieci. Nie spodziewałem się, że ten sam poziom absurdu, uda nam się kiedyś osiągnąć na polskiej scenie esportowej, ale – here we are!

Uwaga dla czytających

I teraz żebyście zrozumieli mnie dobrze. Nie mam pojęcia, kto zawinił przy tworzeniu tego wywiadu i zbytnio mnie to nie obchodzi. Tak jak WY, jestem czytelnikiem i jeśli widzę, że coś mi tutaj nie pasuje, to zwyczajnie to punktuję.

Skupiam się więc na samej treści oraz na tym, jak poszczególne błędy, wpływają później na odbiór sytuacji, które były omawiane w tym konkretnym wywiadzie.

Jeśli do tego momentu wszystko jest zrozumiałe, to lecimy z pierwszym przykładem!

Dobrą robotę robicie

Jeśli ktoś nie wie o jaki wywiad chodzi, to znajduje się on na stronie Superiongg.com pod nazwą: „Jak nie wiadomo o co chodzi…” Stan Podziemia #5 – LertyArea.

stan podziemia robi dobrą robotę

Zaczęło się oczywiście niewinnie, od przytyków w jednej z odpowiedzi, że zielony to ten prawdziwy underground (widocznie jest na to jakiś certyfikat od hardkora), a czerwoni publikują artykuły (pewnie papiernicze), które w jego opinii miały zdyskredytować Feather Cup.

Kilka razy sami publikowaliśmy już na X komentarz, że naszym zdaniem, redaktor Underground CS2 trochę przeginał w tekstach na temat Feather Cupa (do artykułów to im jeszcze daleko). Były one nacechowane agresywnym podejściem do omawianego tematu, co ostatecznie wpływało na ich negatywny odbiór.

Natomiast nadal zastanawia mnie, jak jakiś tekst mógł zdyskredytować kogoś lub coś, jeśli nie zawierał prawdy?

Czyli co? Wychodzi na to, że osoba pisząca ponoć paszkwile na Lerty’ego i Feather Cup, jednak pisała trochę z sensem i coś było na rzeczy? Może więc najpierw wypadałoby odnieść się publicznie do pytań, które zostały zadane we wspomnianych materiałach, a dopiero później mówić o niesłusznych próbach dyskredytowania danej marki?

Mały plot twist

I tutaj wypadałoby ostatecznie wyjaśnić kwestię wspomnianych pytań. Okazuje się, że jak Lerty chce, to potrafi na nie odpowiedzieć. Szkoda tylko, że wolał zrobić to znowu na discordzie, a nie np. podczas samego wywiadu, który zapewne trafił do szerszego grona odbiorców.

stan podziemia robi dobrą robotę

Z jego wypowiedzi dowiedzieliśmy się nawet, skąd wziął się pomysł na Feather Cup, czego w omawianym wywiadzie, też nie uświadczyliśmy. Najwidoczniej były to wtedy zbędne informacje. Albo coś w stylu powiedzenia mojego kolegi z liceum: to się po prostu wie!

stan podziemia robi dobrą robotę

Nie wiem natomiast, dlaczego Lerty dziwi się, że po discordach rozpowszechniane są – jak to on określił – fake newsy. Jeśli nie odpowiedział publicznie na jakieś pytanie albo nie zdementował jakiejś informacji – którą ktoś stworzył nawet zupełnym przypadkiem, to automatycznie, zaczęła ona żyć własnym życiem.

stan podziemia robi dobrą robotę

I tutaj wypadałoby zadać pytanie: Ale jak są tworzone takie plotki w podziemiu? Zaraz się przekonacie.

Po co weryfikować fakty, jak można je tworzyć?

W kolejnym pytaniu Pan Redaktur postanawia ostentacyjnie stwierdzić, że poniekąd czerwony próbuje atakować ten turniej. Ok, to jest jego opinia, ma do niej pełne prawo. Lecimy dalej.

stan podziemia robi dobrą robotę

Nagle pojawia się temat DR Esports. Tutaj wypadałoby przypomnieć jedną kwestię. Feather Cup zobowiązał się, że odniesie się do całej sprawy… I tak już czekamy 6 miesiąc na to oświadczenie, które zapewne gdzieś tam zaginęło albo wala się po discordzie. Najwidoczniej nie przeszkadza to jednak w organizowaniu kolejnych edycji, które – tu trzeba przyznać – wychodzą FC dobrze.

Co bardziej istotne, Lerty w tej odpowiedzi dopuścił się przekłamania. Stwierdził, że: DR Esports po kilku miesiącach zostało zbanowane przez ESEA za cheating – Poważnie? Bo z tego co ja pamiętam, DR Esports zakończyło współpracę ze swoją dywizją, zanim wleciał ban dla byłego zawodnika. Co jeszcze śmieszniejsze, potwierdza to nawet post sponsora Feather Cup – Na Serwerze.

I oczywiście, Lerty mógł tutaj popełnić zwyczajnie błąd… Ale ktoś z konta Feather Cup odpowiedział nawet w komentarzu na powyższy post. Istnieje więc duża szansa, że właściciel Feather Cup o tym wiedział i celowo próbował wprowadzić czytelników w błąd. Ale to tylko moje subiektywne domysły, na które nie mam twardych dowodów, wiec możemy je pominąć.

Co jednak zrobiła w tym wypadku redakcja Superiongg.com? Nic. Nie zweryfikowała tej informacji. Najwidoczniej uznała, że na 100% była to prawda objawiona. Jeszcze bardziej bawi w tej odpowiedzi fakt, że Lerty powołał się w niej na dowód anegdotyczny w postaci: Z resztą sam Superion zerwał z nimi współpracę. Tak jakby miało to tutaj jakieś znaczenie.

Gdy redaktor ci pozwala, żebyś sam się ośmieszył

Kolejne pytanie – afera korupcyjna. Myślałem, że już nigdy nie będę musiał dotykać tego tematu, ale dzięki pracy Superiongg.com, zostałem zmuszony kolejny raz przeglądać materiały dotyczące tej sytuacji. I nie uwierzycie co się stało!

stan podziemia robi dobrą robotę

Okazuje się bowiem, że w tekście do którego odnosi się redaktor prowadzący wywiad – a później Lerty – nie pada informacja, że saganek miał kusić adminów gotówką. Jest za to memiczne stwierdzenie: proponował fruchty za wysokie stołki w całym przedsięwzięciu. Autorowi zapewne chodziło o słowo, które w języku polskim funkcjonuje jako frukta/frukty, czyli: owoce, plony, płody, zyski, korzyści. Jak to się ma do wspomnianej gotówki? Nijak, bo o ile gotówka może być korzyścią, to korzyść nie musi być gotówką.

Dalej jest tylko lepiej, więc pozwolę sobie rozbić wypowiedź Lerty’ego na poszczególne zdania, tak żeby dało się je omówić w jakiś sensowny sposób.

Jest to jeden z pokazów, gdzie czerwoni jak dostaną temat to nawet go dobrze nie sprawdzą.

Z jednej strony jest to opinia, a z drugiej zarzut, więc wypadałoby wykazać, gdzie czerwoni popełnili błąd, czego dokładnie nie sprawdzili etc.

Artykuł był całkowicie przekłamany, a informacje niesprawdzone.

I znowu mamy to samo. Mnóstwo ogólników, które mają wskazywać, że rozmówca wie o czym mówi, ale jak się zagłębimy w to mocniej, to wychodzi na to, że nie potrafi wskazać żadnych konkretnych elementów, które miałyby świadczyć o przekłamaniach oraz niesprawdzonych informacjach.

Od razu mówię, że może takowe faktycznie były, ale czytelnik z tego wywiadu nie jest w stanie się dowiedzieć, o które fragmenty tekstu dokładnie chodzi.

Sami w swoim poście powołali się na mój wpis, wpis na x-ie beki z esportu i według nieoficjalnych doniesień samego saganka.

Po pierwsze, autor omawianego tekstu nie powołał się na wpis Lerty’ego, tylko na oficjalny komunikat zamieszczony na discordzie Feather Cup. Być może Feather Cup = Lerty, ale z tego co wiem, nad turniejem pracuje trochę więcej osób. Do tego doszło jeszcze oświadczenie UGPolska opublikowane na X (odnośnie kyzeza) oraz materiały przesłane przez samego saganka. Czyli mamy kolejną próbę naginania faktów, bo wspomniany prze Lerty’ego wpis na x-ie, oficjalnie nie został użyty do napisania tekstu?

Nie wiem także dlaczego mówimy o nieoficjalnych doniesieniach, skoro w tekście występują dwie wzmianki, gdzie autor oficjalnie powołuje się na saganka. I zanim ktoś wpadnie na pomysł, że były to niesprawdzone informacje – przypominam, że saganek brał bezpośredni udział w zdarzeniu, które potem nazwano szumnie prowokacją. Na tamten moment, były to informacje z pierwszej ręki.

Cały artykuł jest zmanipulowany i stworzony pod zdyskredytowanie turnieju.

No i na końcu wypowiedzi mamy oczywiście standardowy bon mot, żeby czytelnik sobie zapamiętał: czerwone UG być złe, turniej być dobry i nie zrobić nic złego. Szkoda tylko, że są to puste słowa, które nie odnoszą się do konkretnych fragmentów.

Ale możemy nawet pójść dalej. Jeśli tekst bazujący na oficjalnym komunikacie Feather Cup jest ponoć zmanipulowany, no to istnieje szansa, że manipulacja wyszła od… Samego Feather Cupa? Rozumiecie o co mi chodzi? Dlatego: kontekst, dowody, fragmenty tekstu i argumenty, są tak bardzo istotne, gdy zarzuca się komuś cokolwiek. Bo nawet jeśli się pomylisz, to chociaż wiadomo, skąd ta pomyłka się wzięła. A tutaj? Sami możecie odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Mam wrażenie, że Superion wyświadczył Lertyemu niedźwiedzią przysługę. Zamiast chociażby dodać jakiś kontekst do jego wypowiedzi, to zostawił ją w bardzo surowej formie, która działa na niekorzyść obu stron.

Nie dość, że rozmówca wyszedł na jakiegoś odklejusa, który nie potrafi sprawdzić źródeł tekstu (o którym przecież sam się wypowiada), to jeszcze redaktor przygotowujący wywiad, wyszedł na ignoranta, bo też tego nie zrobił.

Gdy chcesz zadać neutralne pytanie, ale ci nie wyszło

Mało? No to mamy jeszcze dogrywkę w postaci kolejnego pytania – tym razem o oba UG. A raczej, chyba taki był zamysł, bo efekt oczywiście był do przewidzenia. Mamy więc pytanie z cyklu: dlaczego pszczelarze nie mogą żyć w zgodzie i muszą ze sobą walczyć na te szpady, florety i szable (jakby ktoś nie zrozumiał – chodzi o szermierkę i osłony na twarz, które powodują, że szermierze przypominają pszczelarzy).

stan podziemia robi dobrą robotę

Jak rozumiem mówimy o UG. Z samego pytania odpowiem, że z jednej strony tak, z drugiej strony nie. Dwie drużyny rywalizują o to samo, a mają tą samą tematykę, w kwestii undergroundu jest inaczej.

Nie jest. Mamy różne projekty drużyn i organizacji, które działają w różny sposób. Często dopasowują się do graczy i pozostałych osób, które działają w ich strukturach.

Zwyczajnie ludziom funkcjonującym po stronie czerwonych, nie pasuje sposób funkcjonowania zielonych. Oczywiście na pewne konflikty ma wpływ kilka innych czynników, jak np. pseudo rywalizacja o nazwę, która jest spuścizną po pewnym oświeconym człowieku.

Aby zrozumieć, dlaczego jest walka trzeba zrozumieć lore, ale tutaj niestety jest jednostronne wprowadzanie w błąd ze strony czerwonych zwykłych graczy.

I znowu mamy ogólniki. Jak wygląda ten lore? W którym miejscu występuje to jednostronne wprowadzanie graczy w błąd? W jaki sposób ono następuje? Czy ta1nz odwiedza wszystkich tych graczy w domu i dorzuca im tabletki z copium do porannej herbaty?

Wykorzystywanie pieniędzy do próby udowodnienia czegoś co jest iluzją

Dalej nie wiemy kto i co chce udowodnić oraz co jest wspomnianą iluzją. Klasycznie – fragment ten nie wnosi nic nowego do odpowiedzi, ale brzmi mądrze, więc można zostawić.

i problemem jednej osoby do każdego kto ma odmienne zdanie

Faktycznie, ten Kalinho to straszny nicpoń jest… Bo chodzi o Kalinho, prawda?

i snuje teorie spiskowe o jakiejś wojnie.

I to jest kwintesencja problemu, jaki występuje zawsze w przypadku Uniwersum UG – niedopowiedzenia. Wiecie, może jestem niedoinformowany, ale kto niby snuje w 2026 teorie spiskowe o jakiejś wojnie? Raz chyba na samym początku istnienia czerwonych, pojawił się gdzieś mem, nawiązujący do walki o wpływy pomiędzy dwoma obozami. Normalnie straszna sprawa. I nagle po kilku miesiącach, dosłownie losowy temat jest przez kogoś odkopywany. Co robi wtedy redaktor prowadzący wywiad? Pyta się o szczegóły? Prostuje wypowiedzi rozmówcy? Nie. Zwyczajnie przechodzi do kolejnego pytania z listy… Bo przecież wspomniana wojna na pewno ma miejsce!

Czuję się taki wyobcowany

Chciałbym powiedzieć, że to koniec, ale zostało nam jeszcze ostatnie pytanie. Redaktor oczywiście musiał się zapytać, dlaczego Lerty i Feather Cup, byli tak często atakowani przez czerwonych – takie tam nieszkodliwe przesunięcie Okna Overtona z poniekąd byliście na byliście.

stan podziemia robi dobrą robotę

Swoją drogą odpowiedź na to pytanie znajduje się nadal w pierwszym z tekstów na temat Feather Cup, który został opublikowany przez Underground CS2. Najwidoczniej redaktor odpowiedzialny za wywiad, nawet nie zapoznał się z tym materiałem (no bo po co, rzucimy 10 pytań, dodamy odpowiedzi i mamy fajrant).

Co na to Lerty? No cóż, wyskoczył z zaskakującą teorią:

Jest to spowodowane moim prywatnym spięciem z Tainzem, który na każdym kroku stara się mnie zdyskredytować, usunąć i przekonać kogoś do tego, że jestem złą osobą, która tylko szkodzi undergroundowi.

O ile sam prywatny konflikt, nie jest chyba niczym niezwykłym w UG (ja to chyba będę musiał niedługo założyć jakiegoś excela do tego), to łączenie go bezpośrednio z innymi sytuacjami, jest zwyczajnie… Głupie.

Bo gdzie niby ta1nz próbuje zdyskredytować Lerty’ego? Poprzez tekst opublikowany na Underground CS2, w którym padły pytania dotyczące jego poprzednich projektów? Z czego niby ta1nz miałby usunąć Lerty’ego? Ze znajomych na facebooku? Gdzie niby padają te słowa, że jest złą osobą i szkodzi UG?

Nie muszę chyba mówić, że redaktor znowu nie skonfrontował odpowiedzi z faktami i nie zadał dodatkowych pytań? Najwidoczniej chodzi o te magiczne standardy.

Wpływ narracji czerwony vs zielony

Na szczęście dla reszty wywiadu, to było ostatnie pytanie z cyklu: jakby tu zrobić sztuczną zadymkę. Szkoda tylko, że te ciekawe wypowiedzi, są przykryte przez jakieś bzdurne odpowiedzi na temat czerwonego UG.

Przecież ten wywiad – gdyby tylko trzymać się kwestii: organizowania turniejów, przygotowywania oferty dla drużyn, komentowania spotkań, byłby przynajmniej dwa albo trzy razy lepszy. Widać, że Lerty zna się na tych rzeczach, więc automatycznie, mógłby uchodzić za eksperta w tych dziedzinach.

Mógłby, niestety ktoś postanowił sabotować ten wywiad i na siłę dokleił pytania odnośnie konfliktu, który istnieje w głowie kilku osób.

Efekt? Fajna bajka dla dzieci, która – znając życie – zebrała poklask wśród kilku ludzi. Zdenerwowała też pewnie część czerwonego środowiska, a cała reszta – jeśli przeczytała ją ze zrozumieniem, to pewnie nadal zwija się w konwulsjach ze śmiechu.

I na tym mógłbym zakończyć moją mini serię, ale została nam jeszcze jedna kwestia do omówienia, która pewnie pojawi się jutro na stronie.


Jeśli masz do nas jakieś pytania, to wyślij je nam poprzez formularz kontaktowy – postaramy się odpowiedzieć na nie tak szybko, jak tylko się da.

Możesz nas także wesprzeć, kupując nam kawę w serwisie buycoffee.to.