Galaxy Cup

Galaxy Cup jednak nie odrobił pracy domowej

Wygląda na to, że Galaxy Cup nie odrobił pracy domowej z zapisów. Co więcej, chyba nie wyciągnął wniosków z poprzedniej edycji.

Jeśli jesteście stałymi czytelnikami Fragownika, to zapewne pamiętacie tekst na temat Galaxy Cupa. A będąc bardziej precyzyjnym: na temat sensu finansowania turniejów offline, dla pro sceny, przez amatorskie community CS2, zwane potocznie Undergroundem. Niestety organizatorzy, chyba nie przeczytali tego tekstu, bo drugi raz popełniają te same błędy.

Zanim jednak przejdziemy do dalszego znęcania się nad moim ulubionym turniejem esportowym CS2, to chciałbym coś sprostować.

Axemis! Na kolejnych zawodach Cię pokonam!

Mam wrażenie, że część osób odebrała poprzedni mój tekst, jako atak na organizatorów. Po pierwsze: Gdybym chciał kogoś atakować, to skupiłbym się na zupełnie innych aspektach funkcjonowania tego turnieju. Po drugie: Wychodzę z założenia, że na koniec dnia, gramy do jednej i tej samej bramki. Po trzecie: Mój tekst miał na celu, zwrócić uwagę organizatorów, na kilka aspektów, które stanowią tzw. wąskie gardło edycji lanowych GC.

Dodam tylko, że doceniam robotę, jaką organizatorzy włożyli w zrealizowanie całego przedsięwzięcia. Każdy kto działał kiedyś przy obsłudze jakichkolwiek rozgrywek online, zdaje sobie sprawę, ile trzeba włożyć pracy w doprowadzenie takich zmagań do końca. W przypadku rozgrywek offline, dochodzą do tego kwestie logistyczne, które potrafią mocno skomplikować życie. Dlatego chciałbym z tego miejsca pogratulować organizatorom Galaxy Cupa, bo faktycznie doprowadzili ostatni turniej do końca.

Definicja udanego turnieju

Chociaż nie obyło się bez dokładania do interesu – a to z każdą kolejną edycją, będzie coraz większym problemem. I tutaj wypadałoby się na chwilę zatrzymać. Bo co tak naprawdę możemy uznać za udany turniej? Imprezę lanową, która nie spina się finansowo i organizatorzy muszą do niej dokładać? A może taki turniej, który jest w stanie wygenerować dochód (dochód = przychód – koszty) lub wyjść na zero?

Obstawiam, że ilu graczy, tyle opinii, ale ja chcę się tutaj bardziej skupić na jednym elemencie – mianowicie: Użyteczności takiego turnieju dla community, które go pośrednio finansuje.

Wsparcie społeczności jest bardzo istotne

O tym, że lwią część tego eventu finansują amatorskie ekipy, pisałem już ostatnio, więc nie będę się teraz nad tym zbytnio rozwodził. Żeby te rozgrywki miały stabilne fundamenty, istotne jest przygotowanie oferty, uwzględniającej potrzeby, także tych teoretycznie słabszych ekip. I nie, nie twierdzę, że musi to być od razu udział w samych finałach offline.

Chodzi o zapewnienie:

  • Odpowiedniej ekspozycji w mediach.
  • Dużej ilości spotkań do rozegrania (przypominam, że te rozgrywki konkurują z innymi turniejami typu: ARRMY, ESEA, Feather Cup itd.).

Wspomniane problemy z ofertą, były już widoczne podczas poprzedniej edycji. Co organizatorzy zrobili, żeby to naprawić? Sami możecie sobie na to odpowiedzieć, ale moim zdaniem – nic.

Gdy zapominasz o ekonomii

Obecna edycja może być dość skomplikowanym projektem i to z kilku powodów. Wystarczy chociażby popatrzeć na to, co obecnie dzieje się w naszej krajowej gospodarce. Powiedzmy jednak, że wszyscy liczymy na oszczędności zawodników czy tam skłonność graczy do sprzedawania swoich kos w celu opłacenia slota.

Nawet przy tak optymistycznych założeniach, nadal mam wątpliwości czy organizatorzy rozumieją, dlaczego te zapisy idą tak wolno i co dałoby się poprawić.

Galaktyczne problemy

Skąd ten wniosek? Pozwolę sobie tutaj posłużyć się fragmentem pewnego wywiadu, który został opublikowany na stronie Underground CS2. Fragment ten, traktuję jako wypowiedź jednego z organizatorów GC. Nie mam pojęcia czy wszyscy myślicie podobnie, ale zakładam, że coś może być na rzeczy, skoro wspomniana wypowiedź, pokrywa się z waszymi działaniami (problemy z ofertą dla słabszych ekip).

Ja szczerze tego nie rozumiem. Widziałem wiele lanów moim zdaniem gorszych od Galaxy Cupa, które miały wpisowe 450 zł czy 500 zł, a uzbierały potrzebne im ekipy.

Powiem wam szczerze, że sam jestem ciekawy jakie to lany. Chociaż w sumie… W tym konkretnym przypadku, nie ma to znaczenia.

Brak chętnych może wynikać z wielu powodów. Chociażby z faktu, że niektórych drużyn już nie stać w tym roku na kolejnego lana. Istotna jest też saturacja i stosunek jakości do ceny. Chyba nie muszę pisać, że jeśli słabsze ekipy mają do dyspozycji kilka turniejów, to wybiorą takie zmagania, które są tańsze i bardziej odpowiadają im pod względem oferowanego poziomu?

Należy pamiętać, że wpisowe trzeba przeliczać tak naprawdę od gracza, to jest kwota w przypadku Galaxy Cupa 80 zł. Oczywiście organizację mają większy kłopot, bo muszą opłacić pełną kwotę.

No… Nie. Ta argumentacja – jak zauważył sam Szataaa – działa tylko w przypadku mixów oraz drużyn, które same sobie opłacają wpisowe. Z doświadczenia wiem, że organizacje mają trochę inne priorytety niż zawodnicy, więc sztywna oferta skierowana np. do samych zawodników, nie przekona organizacji i odwrotnie. Wypadałoby nad tym popracować – o czym wspominałem w poprzednim tekście.

Jednak na przykładzie poprzedniej edycji, pojedynczy zawodnik TNC wpłacił 80 zł, a wygrał 1000 zł na głowę. Chyba mu się to opłaciło.

Zajebiście. To teraz obliczmy prawdopodobieństwo, że zawodnik mający 2000 elo, awansuje do finałów, a potem zdobędzie 1000 zł… Możemy też odwrócić to rozumowanie. Ekipy z Undergroundu składają się na to, żeby zawodnik TNC albo jakiegoś innego Wave, mógł przytulić 1000 zł. Aż chce się zasponsorować komuś darmowego lana!

Teraz sprawa najważniejsza, organizacja takiego lana z niemałą pulą naprawdę kosztuję. My ten turniej robimy dla graczy, dla polskiej sceny aby te turnieje z finałami lanowymi były, dlatego uważam, że to sprawiedliwa cena.

Chciałem tutaj napisać coś o faktycznej potrzebie organizowania takich turniejów, ale Miś Stanisława Barei bardzo dobrze wypunktował tego typu inicjatywy:

Otóż to, nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji – który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu, i co się wtedy zrobi?

Z moich obserwacji wynika, że przeciętny gracz UG, woli rozegrać większą ilość turniejów online, niż wpłacać 400 zł za udział w kwalifikacjach do turnieju offline. Ale może się mylę.

Chciałbym dożyć czasów kiedy będziemy robić równie wielkie rzeczy, bez konieczności opłacania wpisowego przez drużyny.

Jeśli chodzi o to ostatnie zdanie, to zgadzam się w 100%. Niestety, żeby do tego doszło, CS2 musi być atrakcyjny dla obecnych i przyszłych: widzów, sponsorów, inwestorów, a także graczy. Na ten moment jest to nierealne, bo Valve woli się skupiać na własnych zyskach ze skinów i skrzynek.

Zostaje więc wsparcie community, które jest zależne od otrzymanej oferty. Jeśli do tego dochodzi konkurencja w postaci innych rozgrywek – np. online, to lan dla kilku wybranych, przestaje być ciekawy dla większości zainteresowanych.

Ostatnia darmowa porada

Nie mam pojęcia czy Galaxy Cup znowu będzie ogłaszał zwycięstwo czy zwyczajnie upadnie i sobie głupi ryj rozwali (wbrew pozorom, wolę raczej pierwszą opcję). Chciałbym jednak, żeby organizatorzy w końcu odnieśli się w jakiś sposób do konstruktywnej krytyki (nie tylko mojej), która pojawiła się przy poprzedniej edycji i teraz pojawia się przy kolejnej.

Dlaczego? Bo mogłoby to pomóc przy zapisach. Im więcej ekip z Undergroundu przekona się do tej inicjatywy, tym lepiej dla marki, która od początku istnienia, bardzo mocno bazowała na wsparciu tej społeczności.

I na sam koniec – żeby nie było, że zły Fragownik niszczy dobrych chłopaków z Galaxy Cupa – podsyłam wam link do zapisów. Ostatecznie, to rynek weryfikuje wszystkie projekty esportowe.


Jeśli masz do nas jakieś pytania, to wyślij je nam poprzez formularz kontaktowy – postaramy się odpowiedzieć na nie tak szybko, jak tylko się da.

Możesz nas także wesprzeć, kupując nam kawę w serwisie buycoffee.to.