przeminęło ze slotem

Przeminęło ze slotem – Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Okazuje się, że drużyny CS2 potrafią działać na szkodę społeczności w której funkcjonują. Dzisiaj przyjrzymy się przypadkowi z poziomu amatorskiego – czy jak wolicie to nazywać: z podziemia. Przed  państwem – Przeminęło ze slotem!

Powiem wprost. Bardzo źle mi się pisze takie teksty, bo nie dość, że muszę wskazywać na konkretne osoby, to jeszcze dodatkowo, napisanie czegoś takiego, zajmuje dużo czasu.

W opisywanym poniżej, konkretnym przypadku, zadziałał czysty przypadek. Pech chciał, że drużyna, która – nie bójmy się używać słów – odjebała manianę – została przeze mnie polecona jednemu z partnerów Fragownika. I wiecie, mógłbym w zasadzie zachować się jak totalny oportunista i stwierdzić, że to jest problem organizacji, która zdecydowała się przyjąć ten zespół. Czułbym się z tym jednak trochę niefajnie, tym bardziej, że mogło trafić np. na mnie, albo jeszcze na kogoś innego. Może więc warto pochylić się nad tym tematem, żeby chociaż w jakimś małym stopniu, uwalić pewien proceder, który ma miejsce na polskiej scenie CS-a, przynajmniej od roku.

Dlatego jeśli kiedykolwiek, zadałeś sobie pytanie: Dlaczego w Polsce nie ma topowych organizacji, które chciałyby zainwestować w CS2? To ten tekst może ci pomóc w znalezieniu odpowiedzi.

Nowa dywizja? Nie ma problemu!

28 grudnia 2024 roku na profil facebookowy Dark Knights przyszła wiadomość od niejakiego Jakuba, który to poszukiwał organizacji dla swojej drużyny CS2. Co prawda w DK (jakby ktoś jeszcze nie wiedział, to tak, jestem właścicielem DK) mamy trochę inną politykę jeśli chodzi o przyjmowane dywizje. Ale z racji iż oferta była dobrze przedstawiona, to przekazałem ją do kogoś, kto w tym momencie poszukiwał mocniejszej drużyny. Dzień później przekierowałem więc Pana Jakuba do Laveba, który ma taką małą organizację z grami mobilnymi o nazwie The Vynz. Na tym etapie nie spodziewałem się gówna, które za chwile miało wpaść w wentylator, ale pewnie już domyślacie się co będzie dalej.

Miłe złego początki

Z tego co się orientuję, drużyna oraz Laveb doszli do porozumienia, czego efektem było oficjalne ogłoszenie nowego składu CS2 w The Vynz.

Skład The Vynz CS2 ogłoszony 11 stycznia 2025 roku:

  • Shock
  • Navv
  • yashuub
  • G1lbert
  • Mofy

I w sumie na tym cała historia powinna się normalnie zakończyć. Dywizja dogrywa to co ma dograć w danym sezonie, potem ewentualnie robi zmiany, albo odchodzi z organizacji – wiecie jak jest. Natomiast w tym konkretnym przypadku…

16 stycznia do zespołu dołącza nowy zawodnik – shizik (którego personalnie nie jestem wielkim fanem, ale tutaj będę go mocno propsował, bo zwyczajnie zachował się mega w porządku). 17 stycznia, po rozegraniu dwóch przegranych spotkań w ESEA Intermediate, dywizja zgłasza do Laveba disband…

XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Tego chyba nie można inaczej skomentować. W takim momencie właścicielowi The Vynz pewnie przyszło do głowy kilka pytań, ale spokojnie, na nie przyjdzie jeszcze czas. Na razie skupmy się na tym, co w takim wypadku powinna zrobić organizacja i drużyna, bo to jest kluczowe w całej tej aferze slotowej.

Z własnego doświadczenia

Nie raz już byłem świadkiem podobnych rozpadów, ale najczęściej miały one miejsce pod koniec danego sezonu, a nie na jego początku. Chyba tylko dwa razy zdarzyła mi się taka sytuacja, że po rozegraniu kilku spotkań w lidze, zespół dawał sobie siana ze wspólnym graniem. Pierwsza w Panice, gdzie przepadł nam slot w ARRMY Rising (na tamten okres mała strata). Druga w Apicardzie, gdy późniejszy cheater m1yetso, postanowił – oczywiście bez wcześniejszej konsultacji z nami – wyrzucić pozostałych graczy Apicardu z drużyny na ARRMY i zrobić nowy team, z nową nazwą, wraz ze swoimi ziomeczkami.

Zostawmy jednak temat Apicardu na inny wpis, i idźmy dalej, bo jeszcze nas czeka masa gówna do przerobienia.

Co moim zdaniem powinna zrobić dywizja, żeby w takim wypadku zachować się fair wobec organizacji i wyjść z tej sytuacji z twarzą?

Osobiście widziałbym trzy opcje:

  1. Zawodnicy znajdują zamienników i dogrywają sezon. Potem leci oficjalny disband.
  2. Zawodnicy oddają przynajmniej część zainwestowanych w skład pieniędzy, a ich drogi z projektem się rozchodzą.
  3. Zawodnicy we współpracy z organizacją przekazują jej slota, dzięki czemu ta ma jeszcze szansę na utrzymanie się/wywalczenie awansu.

Okazało się jednak, że chłopaki z ex-Luvenis to są prawdziwi Janusze Biznesu i znaleźli jeszcze jeden sposób, który w zasadzie spowodował, że teraz czytacie ten tekst. Zapnijcie więc pasy, bo będzie telepało… Z cringe’u.

Jak mieć ciastko i zjeść ciastko

Przechodzimy do właściwej części tego wpisu, czyli tego, co się w The Vynz odpierdoliło. Laveb od razu gdy dowiedział się o wspomnianym disbandzie, postanowił oczywiście zadziałać, żeby nie zostać z przysłowiową ręką w nocniku. Z jednej więc strony zaczął powoli szukać nowego składu, a z drugiej próbował się dogadać z ex-dywizją CS2, odnośnie kilku kwestii. W zasadzie to chyba nie będzie dla was zaskakujące, jeśli powiem, że jego oferta skierowana w stronę zawodników, skupiała się na wyżej wymienionych punktach.

Byli zawodnicy nie byli jednak zbyt skłonni, żeby pójść na jakiekolwiek ustępstwa. Wręcz mam wrażenie, że temat slota w ESEA Intermediate zainteresował ich dopiero, jak się okazało, że można na nim coś zarobić, ale nie uprzedzajmy faktów.

Shock i niedowierzanie

Od razu zaznaczam, że NIE oceniam graczy, tylko ich zachowanie w konkretnej sytuacji. Będzie dużo screenów, więc sami będziecie mogli zapoznać się z tym, co każdy z zawodników miał do powiedzenia w kwestii – jakby na to nie patrzeć – zostawienia organizacji na lodzie.

A i jeszcze jedna uwaga. Jeśli ktoś ma problem z tym, że są to screeny z chatu pomiędzy drużyną a właścicielem organizacji, no to mam taką samą odpowiedź jak jeden z zawodników: nie było zapisów w kontraktach, że nie można tego użyć np. w tekście o dzbanach esportowych.

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Tego screena raczej nie trzeba komentować. Shock wypowiedział się na temat swoich dalszych planów. G1lbert stwierdził, że nie będzie dalej grał w tym sezonie, bo ma problemy zdrowotne, ale może spróbować dograć ESEA. Jest to swoista cisza przed burzą.

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Tu natomiast zaczyna się już zabawa, bo wypowiedział się shizik. Od razu pozwolę sobie zaznaczyć, że będzie to jedna z niewielu osób, która wypowiadała się w tej konwersacji z sensem. Zgaduję, że wpływ na to miało pełnienie przez niego kiedyś funkcji menedżera.

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Tu już zaczyna się powoli spychologia. Najbardziej istotny jest fragment odnośnie tego, że drużyna musiała wiedzieć o problemach zdrowotnych G1lberta, zanim zgłosiła się po shizika.

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Na tym screenie przechodzimy już do biznesów, a w zasadzie to do jednego, który w ostatnich miesiącach, stał się dość popularny. Mowa oczywiście o handlu slotami w ESEA, który dzięki wprowadzeniu systemu: ESEA Open 5, 10, 15, od przedszkola do jabola, doprowadził do tego, że sloty w ligach od Intermediate w górę, są dość cenne – oczywiście o ile uda się je utrzymać, co będzie dość istotne w tej historii.

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Czyli tak. Zawodnik, który odpada ze składu, ale ponoć może dograć ESEA, chce decydować o tym, co ma się stać ze slotem – seems legit. Zauważcie też, że nigdzie nie było mowy o przekazywaniu slota za darmo. Plan Laveba zakładał, że uda się odkupić slot od zawodników, którzy niespecjalnie byli w stanie go utrzymać. A jak wiadomo, jeśli nie jesteś w stanie go utrzymać, no to slot ci przepada na amen i wtedy możesz zapomnieć o jakimkolwiek zwrocie kasy.

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Tutaj mamy krótką wymianę uprzejmości pomiędzy właścicielem a G1lbertem. Możecie się zapoznać z argumentami Laveba odnośnie tego, jak on widział dotychczasową współpracę z chłopakami. W skrócie: opłacanie zawodnikom czegokolwiek, żeby zrobili disband po 2 tygodniach, to trochę słaba sytuacja.

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

I tutaj mamy ciekawy przypadek. Bo o ile kwestia odkupienia slota, jest jak najbardziej zasadna (jak już napisałem to wcześniej, nikt z tym nie polemizował), to wzmianka o spadającej motywacji do grania… Jeśli ktoś ma takie problemy emocjonalne, to moim zdaniem, powinien sobie darować dalsze granie teamowe, albo nawet granie jakichkolwiek Faceitów. Zwyczajnie mija się to z celem.

Dalej macie wypowiedź shizika – znowu z RiGCz-em. A za chwilę wjeżdża…

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Fikołek roku – a przypominam, że mamy dopiero pierwszy kwartał. Więc tak… Kurwa, naprawdę witki mi opadają, jak muszę rozkładać wypowiedź yashuuba na części składowe.

Po pierwsze: karta pułapka – to kosztuje. Slot za 1000 € w ESEA Intermediate, musiał być najwidoczniej dodatkowo pozłacany. Nie ważne komu bym o tym nie wspomniał – ludzie zawsze zaczynają tarzać się ze śmiechu.

Po drugie: karta pułpaka – jo nie wiedzioł, jo nie chcioł. Powiem szczerze: skoro dalej bawisz się w przerzucanie odpowiedzialności za swoją drużynę na pojedyncze jednostki, to znaczy, że nie dorosłeś do posiadania własnego zespołu.

Po trzecie: karta pułapka – kontrakty. Gdyby wszystko było spisane na umowie, podbitej przez notariusza i podpisanej krwią dziewicy orleańskiej na papirusie pergaminowym… To i tak byście nie podpisali tych umów, bo za dużo ograniczeń. Inna sprawa, że jak ktoś próbuje przekręcić drugą stronę na 250 zł, to… Tu nie trzeba spisywać umowy, żeby stwierdzić, że kogoś zdrowo poje…

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Kolejny raz shizik wprowadza do rozmowy Rozum i Godność Człowieka. Tak jak już wspomniałem o tym wcześniej, slot bez utrzymania w lidze, jest nic niewarty. Ale najwidoczniej koncepcja ta dla niektórych osób dalej jest za trudna do zrozumienia.

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Mofy najwidoczniej ma z tym duży problem. Nie wiem też dlaczego próbuje uzależnić cenę slota od wysiłku włożonego w jego zdobycie. Z tego co wiem, to w szkole chyba nic się nie zmieniło i oceny dostajesz za rozwiązanie zadań na sprawdzianie, a nie za wysiłek jaki włożyłeś w zrozumienie tabliczki mnożenia. Tak samo jest ze slotami, tylko ich cena zależy obecnie od dostępności na rynku i tego w jakim są stanie.

Kolejny raz mamy też próbę przerzucania odpowiedzialności na kogoś innego – można powiedzieć, że to już jest klasyka w wykonaniu naszych milusińskich.

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Stacja 11 – yashuub upada po raz drugi. Pewnie nie widzicie dokładnie co jest na tym screenie – nie szkodzi, już wam go powiększam!

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Teraz już widzicie! Żeby sprzedać slota za 1500 €, wystarczyło znaleźć ofertę zakupu za max 1500 €! Oczywiście nie taką, która była opublikowana w trakcie sezonu, tylko szukamy innej, wrzuconej jeszcze przed startem ligi – np. miesiąc wstecz. I BUM mamy potwierdzenie, że ten slot jest warty przynajmniej 1500 €! Czego nie rozumiesz lewaku?

Ale spokojnie, chłopaki się dopiero rozkręcają.

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

Stacja 12 – yashuub upada po raz trzeci. Nie wiem w sumie jak mam to skomentować, bo kwestię wyceny pod kątem włożonego wysiłku już omówiłem i chyba nie muszę tego drugi raz powtarzać. W zasadzie to mogę tylko napisać jedno – na tym etapie, to już wygląda jak próba oscamowania organizacji.

Chyba nawet doszliśmy do końca… A jednak nie, zostało nam jedno Post Scriptum.

Jak drużyny działają na szkodę społeczności CS2

No to tego. Może przejdźmy do podsumowania tych wszystkich screenów, bo nie widzę sensu, żeby jeszcze pastwić się nad tym ostatnim zrzutem ekranu.

Janusze biznesu slotowego w natarciu

Zbierzmy teraz to wszystko w jedną spójną historię. Drużyna dogadała się z organizacją na określone działania w zamian za częściowe opłacenie slota w ESEA Intermediate. Ostatecznie, drużyna nie wywiązała się z podjętych zobowiązań.

Zamiast przyjąć to na klatę, zawodnicy zaczęli przerzucać odpowiedzialność na jednego zawodnika. Miał on ponoć moc obniżania motywacji do grania u zawodników (wiecie, coś jak szaman), przez co drużyna nie mogła dokończyć obecnego sezonu ESEA Intermediate.

Gdy właściciel organizacji wyszedł z propozycją: przejęcia slota (nawet odpłatnie) albo zwrotu utopionej kasy, drużyna postanowiła na nim zarobić. Najpierw poszła próba wciśnięcia kitu o slocie za 1000 €. Kiedy to nie przeszło, próbowała z inną, nadal zawyżoną kwotą. Ostatecznie niewidzialna ręka rynku, zweryfikowała tych dusigroszy z The Vynz! Zawodnicy nie dość, że NIE zwrócili wpłaconej przez organizację kwoty, to jeszcze zarobili na sprzedaży slota.

Jaki jest morał z tej historii?

Wiecie jakie ta historia ma reperkusje dla was – graczy CS2? Już wam tłumaczę. Od dłuższego czasu widoczny jest trend, który powoduje, że organizacje omijają szerokim łukiem wszystkie zespoły występujące w ARRMY Rising oraz ARRMY Masters. Formacje z tych lig, są odpowiednikiem składów, które mogą na luzie grać w ESEA Intermediate. Zgadnijcie – po zapoznaniu się z historią dywizji CS2 w The Vynz, dlaczego nikt nie chce w nie inwestować? Dlaczego taka Panica.Gaming w ostatnim czasie trzyma tylko zespół Academy? Dlaczego praktycznie wszystkie nowe organizacje, bazują na składach z poziomu ARRMY Open?

Jeśli jako właściciel organizacji, chociaż raz padłeś ofiarą tej lepszej drużyny, która traktowała twój projekt jak bankomat, to istnieje duża szansa, że następnym razem, będziesz wolał zainwestować w coś innego, co da ci zwyczajnie lepszą stopę zwrotu.

Nie mam pojęcia co teraz zrobi Laveb. Na jego miejscu, zwyczajnie kopnąłbym w dupę całego polskiego CS-a i skupił się np. na scenie Łotewskiej. On pewnie tego nie zrobi – może znajdzie jakiś zespół w ARRMY Open i na tym się skończy jego inwestowanie.

Na koniec jeszcze jedna mała uwaga, bo pewnie pojawi się komentarz, że jak organizacji nie stać na utratę 250 zł, to nie powinna się brać za utrzymywanie dywizji. I jasne, częściowo jest to prawda, bo dywizje wymagają często o wiele większych nakładów. Problem polega na tym, że jeśli zawodnicy nie szanują otrzymanych 250 zł, to możesz być pewny, że nie będą szanowali wyższych kwot.

Ostatni raz

Z mojej strony mogę tylko jeszcze dodać, że było to ostatnie polecenie jakiegokolwiek zespołu z zewnątrz. Jeżeli wcześniej: nie grałeś u mnie, nie byłeś redaktorem, nie współpracowałem z tobą przy jakimkolwiek projekcie, to zwyczajnie nie zamierzam polecać komukolwiek twojej drużyny. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom – może wtedy się czegoś nauczycie.

Post Scriptum – ale takie prawdziwe

Do graczy, którzy zostali w tym wpisie przedstawieni w negatywnym świetle – mam dla was propozycję. Chcieliście sprzedać swojego slota w ESEA Intermediate za 1000 €. Powiedzmy tak: 1000 € wpłaconych na WOŚP i ten tekst ulotni się z tej strony. Wiecie, dałbym wam lepszą ofertę, ale jak mawia klasyk: mamy inne propozycje, za nieco lepsze pieniądze.


Jeśli masz do nas jakieś pytania, to wyślij je nam poprzez formularz kontaktowy – postaramy się odpowiedzieć na nie tak szybko, jak tylko się da.

Możesz nas także wesprzeć, kupując nam kawę w serwisie buycoffee.to.